» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Informacje

Relacja z Grajewa, gdzie IV ligowa Warmia odesłała do domu rezerwy Jagiellonii

piłka nożna 2017-05-11 09:18:51

Przy padającym deszczu grajewska Warmia bez większych problemów po zwycięstwie 3 : 0 nad trzecioligowymi rezerwami Jagiellonii Białystok zapewniła sobie awans do okręgowego finału Pucharu Polski. Ale najważniejsze, że uczyniła to w dobrym stylu i przy pełnym zaangażowaniu w grę miejscowych piłkarzy.

Nie było dla nich straconych piłek i korzystali z każdej okazji by zagrozić rywalowi na jego połowie. I nie dziwią gromkie brawa zmarzniętych kibiców za walkę. Do tego był to 11 mecz bez straty bramki.
Pierwsze minuty nie zapowiadały efektownego zwycięstwa gospodarzy. To goście uzyskali lekką przewagę i kilka razy atakowali bramkę Krzysztofa Gieniusza.

Na szczęście szybka kontra w 7 minucie kończy się celnym strzałem Kamila Randzio mimo wyciągniętych nóg obrońców. I Warmia na tym nie poprzestała, bo stwarzała kolejne okazje do zdobycia bramki. Jednak akcje kończyły się niecelnymi strzałami.

Ale w 15 minucie do piłki przed polem karnym dochodzi bardzo aktywny w tym spotkaniu Mateusz Cybulski i zagrywa do wychodzącego na dobra pozycję Damiana Zubowskiego, który pewnym uderzeniem podwyższa wynik. Po tym kilka razy Cybulski i Zubowski wręcz ośmieszyli obrońców gości przechodząc bez kłopotów między nimi z piłką.
Tyle, że nie było to kończone kolejną bramką jak np. w 21 minucie po dryblingu Zubowskiego, który uderza kilka metrów obok słupka. W 25 minucie piękny strzał pod poprzeczkę Pawła Wołczyńskiego instynktownie wybija na róg Gieniusz za co zebrał gromkie brawa. Tuż przed końcem pierwszej połowy ponownie strzela Wołczyński, ale tym razem niecelnie.

Po przerwie nadal na boisku przewaga miejscowych. Rezerwy Jagi sporadycznie atakowały, czego przykładem strzał nad poprzeczką w 48 minucie Kamila Pajanowskiego.
Dziesięć minut później po raz drugi celnym strzałem popisał się Randzio i podwyższa wynik meczu. Mimo wyraźnego prowadzenia Warmia nie zwalnia i co rusz w kierunku bramki gości suną ataki. Jednak brakowało szczęścia jak w przypadku Edisona, który w 65 minucie po rzucie rożnym strzela głową, a obrońca wybija piłkę z linii bramkowej. Dobitka Marcina Arciszewskiego trafia w nogi Kamila Gajko.
Jeden z nielicznych ataków trzecioligowców w 77 minucie kończy się strzałem nad poprzeczką Gajki. Trzy minuty później silny strzał Pawła Sypytkowskiego pewnie łapie bramkarz.
W 89 minucie klasę po raz drugi w tym spotkaniu pokazał Gieniusz broniąc silny strzał głową pod poprzeczkę  Rafała Kiczuka. Tuz przed końcem doliczonego czasu gry za drugą żółtą kartkę z boiska wylatuje po czerwonej kartce Arciszewski, ale to już nie miało wpływu na wynik.
Trudno się dziwić wielkiej radości na boisku i trybunach po ostatnim gwizdku. Teraz czas na finał z ŁKS Łomża, który odbędzie się 7 czerwca. Wkrótce Podlaski Związek Piłki Nożnej wyznaczy organizatora meczu. Miejmy nadzieję, że będzie to Grajewo.
Po meczu przemoknięty trener gospodarzy Robert Kądzior nie krył radości „Widać po tym meczu, że idziemy mocno do przodu. Pokazaliśmy, że w walce z mocnymi rywalami potrafimy grać i wygrywać. Wielkie uznanie dla moich piłkarzy za ten mecz. Pokazali się z bardzo dobrej strony i gramy dalej. Do tego kolejny mecz bez straty braki. Tylko się cieszyć.”
WJ

WARMIA GRAJEWO – JAGIELLONIA II BIAŁYSTOK 3 : 0 (2:0).
Bramki: 1 : 0 – Kamil Randzio 7, 2 : 0 – Damian Zubowski 15, 3 : 0 – Kamil Randzio 58.
WARMIA: Gieniusz – Arciszewski, Mikucki, Edison, Stankiewicz, Mirva, Kozikowski (85 Zarzecki), Randzio (86 Polakowski), Zubowski (74 Chyliński), Cybulski, Sypytkowski. Trener: Robert Kądzior.
JAGIELLONIA II: Karpieszuk – Gajko, Kiczuk, Pajanowski, Kondraciuk (87 Renkiewicz), Łupiński, Grabowski, Giełażyn (72 Zińczuk), Wołczyński, Olszewski, Zakrzewski. Trener: Dariusz Bayer.
Żółte kartki: Arciszewski 2, Mirva, Kozikowski, Polakowski (Warmia) – Kondraciuk, Zakrzewski (Jagiellonia II).
Czerwona kartka; Marcin Arciszewski 94 za drugą żółtą.
Sędziowali: Radosław Jemielity jako główny oraz Marcin Piotrowski i Marcin Łebkowski (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).
Widzów: 200.


W każdej chwili możesz podyskutować na ten temat na naszym forum: http://forum.podlaskisport.pl/
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. PodlaskiSport.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Opinie

  • 1954
    2017-05-12 13:25:23
    83.28.35.99


    Dąb Dąbrowa Białostocka 3-2 Tur Bielsk Podlaski 11 maja, 17:00
    pd.
    Mateusz Sołowiej 6, Piotr Bondziul 89, Michał Łabieniec 120 (k) - Daniel Daniłowski 9, Karol Kosiński 58-DOKŁADNIE TAK BYŁO O ZGROZO!!!!!!!!!

  • Anonim
    2017-05-12 07:45:38
    80.48.206.239

    1954 czy pamiętasz kto był jednym z sędziów w meczu o finał pucharu między Dębem a Turem w ubiegłym w ubiegłym roku? Przypomnę, że wówczas decydujący gol padł z karnego za "niby rękę w polu karnym" i Dąb wygrał i ŁKS pierdo... puchar dostał w prezencie bo Słowik się zesr.... i na mecz nie pojechał.
    Ja to już nie wiem co się dzieje w PZPN? Kto rządzi Sławek czy Antek? Kto kuźwa wyznacza tych sędziów na takie mecze? W jednej parze o finał gra ŁKS to do drugiej pary wyznacza się sędziego z Łomży. W tamtym roku tak było i w tym roku powtórka z rozrywki. Parodia a nie fair play Panie Sławek.

  • 1954
    2017-05-11 18:45:55
    83.28.35.99

    : Radosław Jemielity jako główny-Jaga z tym panem niema szans i tyle????????





partnerzy strategiczni

partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria