» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Informacje

Nice 1 liga. Suwałki remisują na wyjeździe. Szkoda, bo mogły wygrać

piłka nożna 2017-11-23 09:36:26

W zaległym spotkaniu 17. kolejki obejrzeliśmy cztery gole. Ruch Chorzów potrafił się dwukrotnie podnieść po golach Patryka Klimali. Zremisował z Wigrami Suwałki 2:2.

Argentyński trener Ruchu Juan Ramón Rocha dokonał kilku zmian na spotkanie z Wigrami Suwałki. Libora Hrdlickę zastąpił w bramce Nikołaj Bankow, a za kontuzjowanego Marcina Kowalczyka, u boku Bojana Markovicia zagrał Miłosz Trojak. W podstawowej jedenastce nie wyszedł też Vilim Posinković. Sztab szkoleniowy zdecydował się dać szansę Arturowi Balickiemu.
W pierwszym kwadransie piłka nie opuściła połowy gospodarzy. Piłkarze trenera Artura Skowronka zastosowali wysoki pressing, czym zaskoczyli „Niebieskich”. W końcu do głosu doszli zawodnicy Ruchu.
Mateusz Zawal starał się zaskoczyć Łukasza Budziłka strzałem z dystansu, lecz futbolówka przeleciała wysoko nad jego bramką. W 25. minucie arbiter ukarał kapitana Macieja Urbańczyka żółtą kartką. Była to jego czwarta w tym sezonie, dlatego pomocnik chorzowskiego Ruchu nie zagra w niedzielę w Głogowie.
W 36. minucie stało się coś, na co zanosiło się już od dłuższego czasu. Wigry objęły prowadzenie. Piłkarze gospodarzy popełnili pierwszy z serii fatalnych błędów i zostawili w polu karnym niepilnowanego Patryka Klimalę. Napastnik gości strzałem głową pokonał Bankowa.
Zawodnicy z Suwałk nie nacieszyli się długo prowadzeniem, bo minutę po stracie bramki Ruch zdołał wyrównać. Najpierw na strzał zdecydował się Urbańczyk, lecz Budziłek odbił piłkę. Przy próbie Michała Walskiego był jednak bezradny.
Spotkanie nabrało tempa pod sam koniec pierwszej części, gdy gola do szatni strzelił Klimala. Wigry świetnie rozegrały swoją akcję. Duża zasługa w tym Damiana Gąski, który świetnie znalazł wspomnianego Klimalę w polu karnym, a ten dopełnił formalności.
Na drugą połowę oba zespoły wyszły w takich samych składach, lecz już w 48. minucie Zawala zastąpił Posinković, a pomocnik Ruchu zszedł od razu do szatni. Kilka minut później Bankow stanął na wysokości zadania i uratował swój zespół przed stratą bramki. Sam na sam z golkiperem wyszedł Klimala, który miał ochotę na strzelenie trzeciego gola.
Znów lepiej radziły sobie Wigry i wydawało się, że to piłkarze trenera Skowronka są bliżej zwycięstwa, a nawet podwyższenia prowadzenia. Stało się jednak inaczej, bo w 80. minucie Mateusz Hołownia zdołał wyrównać wynik spotkania. Wypożyczony z Legii obrońca strzelił tym samym swojego pierwszego gola w barwach Ruchu.
Końcówka, jak to bywa w przypadku gry chorzowian znów stała się nerwowa. Piłkarze Wigier robili co mogli, by znów objąć prowadzenie i w doliczonym czasie mieli do tego stuprocentową okazję. Nie wykorzystali jej, bo żaden z nich nie zdecydował się na oddanie strzału. Podawali sobie piłkę w polu karnym tak długo, że ostatecznie obrońcy gospodarzy zdołali oddalić zagrożenie.

Na oficjalnej stronie klubu wigrysuwalki.eu można znaleźć wypowiedzi trenerów po meczu:

Artur Skowronek (Wigry Suwałki): Kolejny raz zagraliśmy dobre spotkanie. Mocno szanujemy ten punkt, ale jesteśmy zawiedzeni, że nie udało nam się sięgnąć po pełną pulę. W przekroju całego meczu mieliśmy więcej klarownych sytuacji, szkoda zwłaszcza tej ostatniej. Jest niedosyt, ale taka jest piłka. Nie zawsze da się wygrać. Przeciwnik jest w trudnej sytuacji i zostawił sporo zdrowia, żeby zniwelować nasze atuty. Z całego wyjazdu jesteśmy zadowoleni, kontynuujemy serię meczów bez porażki. Jeśli w kolejnych spotkaniach będziemy podejmować lepsze decyzje, będziemy kończyć z kompletem punktów.

Chouan Ramon Rotsa (Ruch Chorzów): Był to bardzo dobry mecz, jeśli chodzi o ten poziom rozgrywkowy. Wydaje mi się, że u wielu zespołów w I lidze widać pozytywną zmianę stylu gry, co jest dobre dla wszystkich. Wigry były jedną z najlepszych drużyn, jakie widziałem przy Cichej. To ekipa grająca ofensywnie, tak jak my. Dlatego pod obiema bramkami widzieliśmy dużo sytuacji do strzelenia gola. Jeszcze raz gratuluję swoim zawodnikom postawy. Nie odpuścili tego meczu i pokazali, że potrafią grać dobrze i efektywnie. Nawet pomimo tego, że mieliśmy dwie zmiany wymuszone kontuzjami. W końcówce wygrać mogła jedna, jak i druga drużyna. Dla takich pojedynków warto przychodzić na stadion.


Czytaj więcej: http://www.poranny.pl/sport/pilka-nozna/i-liga/a/nice-1-liga-emocje-przy-cichej-ruch-w-koncowce-uratowal-punkt-z-wigrami,12699166/


W każdej chwili możesz podyskutować na ten temat na naszym forum: http://forum.podlaskisport.pl/
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. PodlaskiSport.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Opinie

Brak opinii.





partnerzy strategiczni

partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria