» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Informacje

Jagiellonia jutro wraca z Turcji, ale dziś zagra z Karpatami Lwów

piłka nożna 2018-02-01 14:34:47

Po dwóch porażkach i zwycięstwie, piłkarze żółto-czerwonych zanotowali pierwszy remis podczas zimowych przygotowań. Rozegrany wczoraj sparing w tureckim Belek z siódmą ekipą ukraińskiej ekstraklasy - FK Mariupol zakończył się wynikiem 1:1. 
Bramki: 0:1 - Bołbat (14), 1: 1 - Kwiecień (67).

Jagiellonia: Pawełek - Burliga, Runje, Mitrovic, Guilherme - Frankowski (70. Sekulski), Romanczuk, Pospisil, Grzyb (46. Kwiecień), Lazarevic (46. Novikovas), Świderski (70. Sheridan).

Mariupol: Halczuk (46. Łewczenko) - Neplach, Nasonow, Bykow, Kolcow (46. Gomis), Bołbat, Korobenko, Radczenko, Myszniow (46. Korobenko), Piczalonok, Gafaiti.

- Jeśli chodzi o realizowanie założeń taktycznych, to w bardzo dużym stopniu wyglądało to tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Na pewno trzeba jeszcze wyeliminować błędy indywidualne, a także podejmować lepsze decyzje pod bramką przeciwnika - mówi trener Jagi Ireneusz Mamrot, w rozmowie z telewizją klubową białostockiego klubu.
Jego zespół bardzo dobrze wszedł w mecz, od początku dominując przeciwników. Już w pierwszym kwadransie szansę na otwarcie wyniku mieli m.in. Taras Romanczuk, Guilherme i Przemysław Frankowski, jednak ich strzały mijały cel.
Skuteczniejsi byli Ukraińcy, którzy w 14. minucie wykorzystali błąd w wyprowadzeniu piłki przez Jagiellończyków i po strzale Sierhija Bołbata objeli prowadzenie.
- Przeciwnik w całym meczu stworzył praktycznie tylko tę jedną sytuację po naszej stracie i ją wykorzystał - przyznaje Mamrot.
Białostoczanie nadal przeważali, ale brakowało wykończenia. Najlepszej okazji nie wykorzystał w 37. minucie Karol Świderski, po podaniu Romanczuka, ale też trzeba przyznać, że świetnie zachował się w tej sytuacji bramkarz Mariupola, ratując swój zespół przed stratą bramki. Do końca pierwszej połowy wynik się nie zmienił. Po przerwie w szeregach Jagi na boisku pojawili się Arvydas Novikovas oraz Bartosz Kwiecień i obaj wnieśli sporo ożywienia w grę zespołu. Litwin rozruszał grę na skrzydle i po jego akcjach kilka razy zagotowało się w polu karnym Ukraińców. Drugi z rezerwowych z kolei trafił do siatki w 67. minucie, wykorzystując dokładne podanie od Guilherme.

- Gui ma bardzo dobre dośrodkowanie, cały czas udowadnia to na treningach. Dał idealną piłkę, a mi nie pozostało nic, tylko to wykorzystać - kwituje Kwiecień, cytowany przez oficjalną stronę Jagi.

Białostoczanie do końca walczyli o zwycięskiego gola. Trener Mamrot starał się wzmocnić siłę ofensywną, wpuszczając na boisko dwóch kolejnych napastników - Cilliana Sheridana i Łukasza Sekulskiego, lecz wynik już się nie zmienił.
- Trafiliśmy na przeciwnika, który szybko wracał pod swoje pole karne, nie otwierał się przed nami i był dobrze zorganizowany. Przez to nie było nam łatwo, ale dzięki temu ten sparing był na pewno bardzo wartościowy - podsumowuje szkoleniowiec Jagi.
Żółto-czerwoni powoli już kończą zgrupowanie nad Bosforem i jutro wracają do Polski. Jeszcze dziś czeka ich jednak w Belek sparing z inną ukraińską drużyną - Karpatami Lwów, który będzie już ostatnim sprawdzianem formy przed ligą.
- Przeciwko Karpatom zagra wielu zawodników, którzy w środę nie mieli okazji do pokazania się, a także ci, którzy grali po 45 minut lub weszli na boisko z ławki rezerwowych - zapowiada Mamrot.

Początek tego starcia o godz. 15 polskiego czasu.

Czytaj więcej: http://www.poranny.pl/sport/jagiellonia/a/mecz-jagiellonia-bialystok-fk-mariupol-11-ukrainska-proba-przed-liga-wypadla-na-remis-zdjecia,12898191/


W każdej chwili możesz podyskutować na ten temat na naszym forum: http://forum.podlaskisport.pl/
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. PodlaskiSport.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Opinie

Brak opinii.





partnerzy strategiczni

partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria