» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Informacje

Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 2:0 (0:0)

piłka nożna / Warszawa 2008-08-24 17:56:31

W Warszawie w spotkanie kończącym zmagania w 3. kolejce Ekstraklasy Legia pokonała Jagiellonię Białystok 2:0. Obie bramki dla gospodarzy zdobył Serb Miroslav Radović.

Mecz w stolicy nie budził dużego zainteresowania, gdyż trybuny przy ul. Łazienkowskiej nie były wypełnione kibicami nawet w połowie. Mecz oglądał za to z trybun selekcjoner kadry narodowej Leo Beenhakker.

Początek spotkania przebiegał w sennej atmosferze. Dopiero w 6 minucie strzał na bramkę Jagiellonii oddał Maciej Iwański ale na posterunku był bramkarz gości. W poczynaniach obu zespołów można było dostrzec wiele niedokładności i zarówno Legia jak i Jagiellonia miały spore problemy z rozgrywaniem piłki na połowie przeciwnika. Aktywny na prawym skrzydle był Robert Szczot, który sprawiał nie lada kłopotów piłkarzom ze Stolicy, którzy często powstrzymywali byłego gracza ŁKSu Łódź faulem. W 30. minucie Maciej Rybus znalazł się na 10 metrze i oddał niesygnalizowany strzał na bramkę gości lecz kapitalną interwencję zaprezentował Piotr Lech. Z upływem czasu gospodarze zaczynali dominować na boisku, a zawodnicy z Białegostoku mieli coraz więcej kłopotów z Radoviciem i Borysiukiem, którzy często urywali się defensorom drużyny przyjezdnej. Końcówka pierwszej części gry, tak jak początek meczu, to brak jakichkolwiek akcji z obu stron. Widać było, że Legia, tak i Jagiellonia są bez formy i nie mają czym straszyć swoich rywali jeśli chodzi o siłę ataku.

Początek drugiej części spotkania to po raz kolejny brak ciekawej gry w wykonaniu obu zespołów. W 52. minucie dwie dobre okazję do objęcia prowadzenia miała Legia. Najpierw z lewej strony dośrodkowanie na główkę otrzymał Chinyama, który pojawił się na placu gry po przerwie, lecz piłka poszybowała obok lewego słupka. Chwile później Radović wrzucił futbolówkę w pole karne Jagi, lecz Lech ponownie był na posterunku. Minęły trzy minuty a gospodarze udokumentowali swoja przewagę. Dobrze na linii pola karnego białostockich obrońców wymanewrował Iwański, jego podanie trafiło do Radovicia, a ten z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki.

Legia wyraźnie po strzeleniu bramki złapała wiatr w żagle. W 59. minucie gospodarze wyprowadzili szybki kontratak i tylko wyjście z bramki Lecha spowodowało, że nie było 2:0 dla stołecznych. Chwilę później akcja przeniosła się na drugą połowę boiska. Tym razem sam na sam z bramkarzem znalazł się Szczot i tak jak wcześniej golkiper z Białegostoku, tak teraz słowacki bramkarz Legii - Jan Mucha swoim wyjściem uratował swój zespół przed stratą gola. Bardzo aktywny na placu gry był wprowadzony przez trenera Probierza Łukasz Tumicz. W 67. minucie wyszedł na czysta pozycję i chciał spróbować przelobować Jana Muchę, jednak ten końcami palców strącił piłkę i wybronił strzał młodego zawodnika z Białegostoku. Tempo spotkania o wiele przyśpieszyło, co powodowało, że akcje przenosiły się z jednej bramki pod drugą.

W 74. minucie kolejna okazja sam na sam z Lechem. Tym razem oko w oko z białostockim bramkarzem stanął Sebastian Szałachowski. Doświadczony golkiper ze stolicy Podlasia wyszedł przed pole karne. Wybiło to z rytmu pomocnika gospodarzy przez co oddał niecelny strzał na pusta bramkę rywali. Końcówka spotkania to pełna kontrola poczynań na boisku przez Legię. Gospodarze wyraźnie zwolnili szybkość rozgrywania akcji i oszczędzali siły na czwartkowy mecz Pucharu UEFA. Jagiellonia całym zespołem zaczęła się starać doprowadzić do wyrównania ryzykując kontry ze strony gospodarzy. Legia wykorzystała takową w 91. minucie meczu i za sprawą Radovicia ustaliła wynik spotkania na 2:0.

Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0)

Bramki: 1:0 - Radović [56], 2:0 - Radović [91]

Żółte kartki: Rybus, Vuković, Roger - Arifović, Everton, Lech

Legia Warszawa: Mucha - Szala, Roger, Kiełbowicz, Wawrzyniak, Borysiuk( 72. Vuković) , Szałachowski, Rzeźniczak, Rybus (46. Chinyama), Iwański (77. Giza), Radović.

Jagiellonia Białystok: Lech - Pacan, Stano, Lewczuk, Łatka, Szczot, Kajosevic ( 77. Niedziela), Hermes, Falkowski (60. Dzienis), Everton, Arifović (57. Tumicz).

Sędziował: Bakaluk (Olsztyn)


W każdej chwili możesz podyskutować na ten temat na naszym forum: http://forum.podlaskisport.pl/
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. PodlaskiSport.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Opinie

  • Anonim
    2016-07-09 09:59:26
    192.243.55.136

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-06-28 11:06:54
    192.243.55.129

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-02-25 10:41:55
    192.243.55.135

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-01-20 01:04:38
    192.243.55.137

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2015-12-22 17:27:42
    192.243.53.24

    Komentarz zablokowany.





partnerzy strategiczni

partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria