» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Informacje

Artur Płatek kontra Vuk Sotirović

piłka nożna / Białystok 2008-03-26 10:17:05

Napastnik Jagiellonii Białystok Vuk Sotirović został w poprzednim tygodniu karnie zesłany przez trenera Artura Płatka do drużyny występującej w Młodej Ekstraklasie. Wszystko przez kłótnię obu panów podczas meczu z Zagłębiem Sosnowiec.

- Nie uważam, żeby kara była adekwatna do czynów. Tak naprawdę to nic nie zrobiłem, a w każdym razie nie tyle, aby zostać zesłanym do drużyny występującej w Młodej Ekstraklasie. Trochę się posprzeczaliśmy z trenerem i myślałem, że to małe nieporozumienie nie będzie miało znaczenia - mówi smutnym głosem Sotirović.

Serb był bardzo zaskoczony takim obrotem sprawy. - Chciałem porozmawiać z trenerem o tym nieporozumieniu, ale nie było mi to dane. Zostałem wezwany przez szkoleniowca i dowiedziałem się, że nie będzie mnie w kadrze pierwszej drużyny. W pierwszej chwili chciałem rozwiązać kontrakt. Nie odszedłem przed rundą wiosenną do Widzewa Łódź, gdzie proponowano mi dwa razy lepsze warunki finansowe , bo chciałem grać w Jagiellonii, dla tych wspaniałych kibiców. Od momentu, gdy dowiedziałem się o karnym zesłaniu nie rozmawiałem z trenerem. Nie wiem też za co miałbym go przepraszać, przecież nic wielkiego nie zrobiłem.

Półtora roku temu Sotirović był na ustach całej piłkarskiej Polski. Po bardzo udanym sezonie w Bydgoszczy otrzymał oferty m.in.z Wisły Kraków, Polonii Warszawa, czy Jagiellonii Białystok. Ku zaskoczeniu kibiców wybrał grę w stolicy Podlasia. - I nie żałuję, że wybrałem Białystok - mówi Serb. - Przeżyłem tu piękne chwile. Awansowaliśmy do pierwszej ligi, grałem przed jedną z najlepszych polskich publiczności, aż nadszedł ten moment, w którym wszystko zostało odwrócone do góry nogami. Pozostaje mi trenować z zespołem ME przede wszystkim dla siebie i dla swojej kariery.

- Może przez to, że byłem już jedną nogą w Widzewie, trener nie dawał mi szans i sadzał na ławkach rezerwowych. Już wcześniej widziałem po treningach, że nie będę miał miejsca w podstawowym składzie. Nasza sprzeczka w meczu z Zagłębiem była spowodowana tym, że przed spotkaniem miałem dostałem słowo od trenera, że wystąpię od początku, potem przed meczem, że zagram drugą połową, a wystąpiłem jedynie przez jakieś dwadzieścia minut. Nie wiem, czy nie było to moje ostatnie dwadzieścia minut w barwach Jagiellonii... - kończy podłamany Sotirović.

autor: Tomasz Kozioł, www.jagiellonia.pl


W każdej chwili możesz podyskutować na ten temat na naszym forum: http://forum.podlaskisport.pl/
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. PodlaskiSport.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Opinie

  • Anonim
    2016-05-05 00:50:06
    192.243.55.131

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-04-25 03:25:19
    192.243.55.133

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-04-07 16:28:02
    192.243.55.135

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-03-30 14:54:20
    192.243.55.130

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-03-13 06:32:53
    192.243.55.135

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-03-05 21:20:43
    192.243.55.134

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-02-22 17:51:45
    192.243.55.129

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-02-16 10:53:26
    192.243.55.137

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-02-09 02:44:18
    192.243.55.131

    Komentarz zablokowany.





partnerzy strategiczni

partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria