» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Informacje

Ekstraklasa: Jagiellonia Białystok już w Side

piłka nożna / Białystok / Side 2011-02-01 09:32:03

Po 13. godzinach od wyjazdu z Białegostoku Jagiellończycy zameldowali się w tureckim mieście Side. Z przygodami, jak to zwykle w takich podróżach bywa, ale wszyscy choć zmęczeni, to z uśmiechem na ustach dotarli do Blue Waters Hotel.

Dzień żółto-czerwonych rozpoczął się już o godzinie 5:45 w hotelu Cristal, gdzie większa część drużyny spotkała się na wspólnym śniadaniu. Pomimo wczesnej pory apetyty dopisywały i słychać było tylko obijające się o talerze widelce. Tuż po godzinie 6:00 wszyscy wsiedli do autokaru i wspólnie wyruszyli do Pogorzałek, celem skompletowania sprzętu. Niespełna 20-kilometrowy odcinek sprawił, że większość Jagiellończyków zmorzył sen. Po uzupełnieniu sprzętu o piłki, znaczniki, tyczki czy witaminy, autokar około godziny 7:00 skierował się w stronę Warszawy. Droga do stolicy kraju przebiegła spokojnie, a żółto-czerwoni w iście akrobatycznych pozach starali się ten odcinek przespać.

Około godziny 11:00 piłkarze i trenerzy stawili się na Okęciu, gdzie spotkali się z pozostałą częścią drużyny, która po zgrupowaniu w Gutowie Małym nie wracała do Białegostoku, a dwa wolne dni spędziła w rodzinnych domach.

Jagiellonia do Turcji wybrała się lotem czarterowym, wraz z drużynami Lechii Gdańsk, Cracovii Kraków, Górnika Zabrze oraz sędziami z polskiej ligi, którzy w Turcji, podobnie jak piłkarze, przygotowują się do nowego sezonu. Można sobie tylko wyobrazić jak tego poranka wyglądało największe polskie lotnisko.
 

Po odprawie celnej, już w pełnym składzie, wszyscy zajęli miejsca w samolocie. Odlot odbył się zgodnie z planem - o godzinie 12:00 Boeing 737 wzbił się w powietrze. Przeważająca część Jagiellończyków ponownie zdecydowała się na drzemkę. Po niespełna trzech godzinach lotu, samolot wylądował na lotnisku w tureckiej Antalyii. Była już godzina 16:00, bowiem różnica czasu w stosunku do Polski wynosi 60 minut do przodu. Na miejscu okazało się, że nie wszystkie bagaże dotarły wraz z drużyną - w lukach było za mało miejsca i tak część sprzętu zawodników pozostała na lotnisku w Warszawie. Na szczęście zostały one ulokowane w kolejnym samolocie i już niebawem mają dolecieć do Turcji.

Jagiellończyków przywitała iście wiosenna pogoda - 15 stopni Celsjusza i lekka bryza morska, zdecydowanie wszystkich ożywiła. - Idealna pogoda - stwierdził krótko, acz treściwie Maciej Makuszewski.

Side oddalone jest od Antalyii o niespełna 70 kilometrów, toteż żółto-czerwonych czekała kolejna podróż. Turcja nie wiele różni się od innych śródziemnomorskich krajów, poza tym, że co raz zza budynków wyłania się Minaret. Poza tym, co warte zauważenia, po drodze można było ujrzeć wiele masztów na których powiewały czerwone flagi z białym półksiężycem i gwiazdą. Kierowca zdecydował się częściej korzystać z klaksonu niż z hamulca oraz nie przywiązywać wagi do koloru światła na zmieniającej się sygnalizacji, toteż droga minęła bardzo szybko.

Jagiellonia gościła już w hotelu Blue Waters, dlatego też dla wielu zawodników nie był on czymś nowym. Po szybkim zameldowaniu się, wszyscy ruszyli do swoich pokoi celem pozostawienia bagażu i już 15 minut później spotkali się na wspólnej kolacji. Po posiłku wszyscy udali się na odpoczynek po długim dniu spędzonym w podróży. Już jutro o godzinie 10:00 zaplanowany jest pierwszy trening.

żródło: Jagiellonia Białystok


W każdej chwili możesz podyskutować na ten temat na naszym forum: http://forum.podlaskisport.pl/
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. PodlaskiSport.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Opinie

  • Anonim
    2015-12-24 23:38:18
    192.243.55.132

    Komentarz zablokowany.





partnerzy strategiczni

partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria