» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Informacje

Radosław Rydzewski z tytułem Vice Mistrza Świata

inne sporty / Białystok 2011-11-04 13:55:03

W dniach 22-30 pażdziernika 2011 odbyły się Mistrzostwa Świata w kickboxingu w stolicy Macedonii w Skopjie. W zawodach wzięło udział ponad 800 zawodników z 60 krajów całego świata. Startowałem w kategori do 86 kg w najtwardszej formule kickboxingu w K1 rules, gdzie oprócz technik bokserskich i nożnych można uderzać kolanami .

Radosław Rydzewski dla PodlaskiSport.PL:

Był to bardzo długi i wyczerpujący turniej. Droga do finału, nie była łatwa. Stoczyłem 4 cięzkie pojedynki, chociaż przebiegały one pod moje dyktando, co wskazywała końcowa punktacja z walki na walkę odczuwałem coraz większe zmęczenie i ból całego ciała. Przez eleminacje przeszedłem gładko, chociaż rywale nie odpuszczali. Na takim turnieju nie ma nikogo przypadkowego, trzeba walczyć o każdą akcje. W walce półfinałowej, byłem bardzo zmotywowany i pewny swoich umiejętności.

Walczyłem ze swoim oponentem rok wcześniej na Mistrzostwach Europy, także znałem jego słabsze strony. Od początku narzuciłem swój styl walki. Wywierałem presje na przeciwniku. Walka była pod moją kontrolą, co zaoowocowało kombinacją ciosów w 3 rundzie, prawy prosty i lewy sierp na szczękę zakończone prawym kolanem na brodę po którym rywal nie zdołał się podnieść i walkę wygrałem przez ciężkie KO . Do walki finałowej wyszedłem zdeterminowany z żądzą zwycięstwa. Moim rywalem był zawodnik z Rosji. Rosjanie byli bardzo dobrze przygotowani do zawodów. Praktycznie w każdej kategori wagowej w finale był zawodnik z Rosji. Uważam, że w twj chwili mają najmocniejszą ekipę na świecie.

Pierwsza runda przebiegła dość spokojnie, bez przewagi ani z jednej ani drugiej strony. W drugiej rundzie trafiłem rosjanina mocnym prawym prostym, co zachwiało jego równowagę lecz ustał na nogach i przykleił się do mnie odpoczywając. Rosjanin punktował mnie z dystansu niskim kopnięciem, widziałem jak obawia się do mnie podejść. Starałem się skracać dystans i uderzać kombinacjami bokserskimi na tułów i głowę kończąc kolanem, co przynosiło efekt. Jednak odczuwałem skutki poprzednich walk, gdzie ujawniało się to dużym zmęczeniem. Mimo chęci i woli zwycięstwa, zmęczenie narastało coraz bardziej i ostatecznie rosjanin wygrał na punkty.

Podsumowując cały turniej, jestem bardzo zadowolony z wyniku jaki uzyskałem. Uważam, że mój występ w Mistrzostwach Świata był bardzo dobry, byłem bardzo dobrze przygotowany kondycyjnie, siłowo i szybkościowo. Należałem do faworytów całej imprezy i nie zawiodłem. Moim celem było wywalczenie tytułu Mistrza Świata. Plan minimum wykonałem, zdobywając tytuł Vice-Mistrza Świata a tym samym poprawiłem wynik sprzed dwóch lat o stopień wyżej . Choć pozostaje nie dosyt bo było bardzo, bardzo blisko od wywalczenia tytułu. Wyciągne pozytywne wnioski z tego turnieju i za dwa lata zdobędę tytuł Mistrza Świata.

Warto zaznaczyć fakt, że do tak dużej imprezy, Radosław Rydzewski plan treningowy ustalał sobie sam. Był dla siebie trenerem i zawodnikiem, to tym bardziej uświadcza w przekonaniu, że konsekwencją, determinacją i dążeniem do celu można przenieść góry. Na takie chwile jak ta pracowałem przez lata.  

Ze strony Redakcji życzymy dalszych sukcesów!


W każdej chwili możesz podyskutować na ten temat na naszym forum: http://forum.podlaskisport.pl/
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. PodlaskiSport.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Opinie

Brak opinii.





partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria