» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Informacje

Piłka ręczna: bez pucharowej sensacji Szczypiorniaka

inne sporty / Dąbrowa Białostocka 2011-11-07 14:10:21

Nie udało się dąbrowskim szczypiornistom sprawić niespodzianki podczas meczu 1/16 PGNiG Pucharu Polski. 5 listopada 2011 r. KS Szczypiorniak przegrał z I-ligowym ZEPTER AZS UW Warszawa 29:18 (20:7) i tym samym odpadł z dalszej rywalizacji.

Pomimo to należy docenić postawę młodej drużyny, która grała z renomowanym przeciwnikiem, z reprezentantami Polski w składzie. Zawodnicy wykazali zaangażowanie i determinację, dzięki czemu chwilami byli w stanie rywalizować z bardzo dobrymi technicznie, świetnie przygotowanymi fizycznie i taktycznie przeciwnikiami.

Pierwsza połowa rozpoczeła się od zmasowanych ataków przyjezdnych. Zawodnicy z Dąbrowy stali jak zaczarowani, nieznacznie tylko przeszkadzając szypiornistom ZEPTERA. Wspaniały doping dąbrowskich kibiców zamiast porwać chłopaków do walki, wywoływał raczej drżenie kolan. Po kilkunastu minutach, gdy Warszawiacy odskoczyli na kilka bramek, Szczypiorniak wskoczył na właściwe rytmy i przewaga I-ligowców nie rosła już w dużym tempie. Zdecydowani w obronie, skuteczni i odważni w ataku co i rusz jednak punktowali, czego efektem było 13 punktów przewagi, gdy rozległa się syrena kończąca pierwszą połowę spotkania.

W szatni nie było powodów do huraoptymizmu. Trzeba było zweryfikować cele. Mimo niekorzystnego przebiegu spotkania, zawodnicy byli zachwyceni żywiołowymi reakcjami publiczności, ilością kibiców i atmosferą wydarzenia, dlatego drużyna postanowiła zagrać "na luzie", dla wszystkich, którzy przyszli na mecz. Na druga połowę wyszła zupełnie inna drużyna, grupa osób, które postanowiły pokazać, że są teamem.

Stała się rzecz niesamowita, gdyż nagle wszystko zaczęło się w naszej drużynie układać. Niewielkie korekty w obronie spowodowały, że drużyna raz po raz przechwytywała piłkę wyprowadzając skuteczne kontrataki. Dokonale w bramce prezentował się Tomasz Fiedorczyk powstrzymując napastników AZS-u. Ta wspaniała postawa spowodowała, że nasi zawodnicy strzelili 7 bramek, nie tracąc ani jednej. Na ławce ZEPTER-a zapanowała konsternacja. Trener Witold Rzepka łapał się za głowę widząc nieporadność swoich zawodników i doskonałą grę przeciwników. Wreszcie poprosił o czas i przywołał akademików do porządu. Od tego momentu AZS znów zaczął grać tak, jak na drużynę z zaplecza Ekstraligi przystało - twardo w obronie i skutecznie w ataku. W efekcie mecz zakończył się wynikiem 18:29.

Po spotkaniu przyjezdni nie kryli ciepłych słów zarówno dla zawodników Szczypiorniaka, jak i kibiców uznając organizację meczu oraz doping za wzorowe. Cieszą te słowa, szczególnie jeśli padają z ust utytułowanych zawodników i doświadczonych trenerów. Mobilizuje to nas do pracy i poświadcza, że sportowa droga, którą idziemy jest trasą właściwą.

Wart odnotwania jest również fakt, że mimo wyraźniej porażki, kibice docenili zaangażowanie zawodników i każdy, kto był na meczu, wyszedł z niego bardzo zadowolony i naładowany pozytywnymi emocjami. Nieczęsto zdarza się bowiem, że drużyna z małego miasteczka jest w stanie grać jak równy z równym z zespołem I-ligowym.

Zapraszamy na kolejne mecze. Najbliższy turniej już 3 grudnia na nowej hali przy dąbrowskim "ogólniaku".


W każdej chwili możesz podyskutować na ten temat na naszym forum: http://forum.podlaskisport.pl/
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. PodlaskiSport.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Opinie

Brak opinii.





partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria