AZS Białystok urwał punkt faworytkom z Sopotu
siatkówka / Sopot 2011-12-11 15:50:03
Siatkarki AZS Białystok zdobyły jeden punkt w Sopocie. Podopieczne trenera Wiertełki przegraly dopiero po 5 setach z Treflem Sopot.
Atom Trefl Sopot mocno rozpoczął spotkanie i prowadził 4:0. AZS nie przestraszył się gospodyń i po chwili doprowadził do remisu. Co więcej, na pierwszą przerwę techniczną drużyna gości schodziła z dwupunktowym prowadzeniem. Cały set była bardzo wyrównany, o cyzm świadczył fakt, że na drugą przerwę techniczną z punktowym prowadzeniem schodziła drużyna gospodyń. Nie zniechęciło to podopiecznych trenera Władimira Wertelko, które tuż po tej przerwie zdobyły cztery oczka z rzędu (16:19). Końcówka seta toczyła się pod dyktando siatkarek AZS-u, które wygrały tą partię 25:21, przede wszystkim dzięki świetnej grze Lucie Muhlsteinowej.
Początek drugiego seta toczył się punkt za punkt. Gra drużyny z Białegostoku opierała się głównie na atakach Dominiki Sieradzan oraz Aleksandry Kruk. Właśnie punktowa zagrywka tej drugiej doprowadziła na dwupunktowego prowadzeniu drużynę przyjezdnych do przerwy technicznej . Przyjezdne ani na chwilę nie oddały prowadzenia w tej partii i niespodziewanie po dwóch setach ostatnia drużyna PlusLigi Kobiet prowadziła z wicemistrzyniami Polski 2:0.
W trzecim secie białostoczanki zostały zdewastowane przez rywalki, a końcowy jego wynik to jednak powód do wstydu. Atomówki objęły prowadzenie 8:0. Tuż przed przerwą techniczną po stronie białostoczanek pojawiła się na boisku 18-letnia środkowa Anna Łozowska. Wysokie prowadzenie dodało zawodniczkom z Sopotu skrzydeł. Coraz lepiej spisywały się Megan Hodge oraz Katarzyna Konieczna. AZS nie grał już tak skutecznie jak w pierwszych dwóch setach. Przyjezdne nie potrafiły przebić się przez szczelny blok. Na drugą przerwę techniczną zawodniczki schodziły przy stanie 16:4 dla Atomu. Sopocianki niestety kompletnie zdeklasowały siatkarki z naszego regionu w trzeciej partii i wygrały ją aż 25:5!
Po najwyżej wygranej partii w sezonie Atomówki w dobrych nastrojach przystępowały do czwartego seta spotkania z AZS Białystok. Gospodynie kontynuowały agresywną grę. W roli głównej w początkowych akcjach wystąpiła Ozsoy. Niestety rozbite poprzednim setem białostoczanki zgubiły całkowicie swój rytm gry i popełniały szkolne błędy. Za zdobywanie punktów wzięła się Dominika Sieradzan, ale było to za mało na rozpędzone siatkarki z Trójmiasta. Atom w dalszym ciągu konsekwentnie budował swoją przewagę (16:13, 20:16). W końcówce podopieczne trenera Wiertelko zmniejszyły straty do jednego oczka (19:20). Jak się jednak okazało zryw białostoczanek nie był wystarczający, aby zakończyć spotkanie w 4 setach. Atomówki wygrały tą partię 25:22 i wyrównały stan rywalizacji.
Po niespełna dwugodzinnej walce rozpoczął się piąty set. Tie-break rozpoczął się pomyślnie dla sopocianek (2:0). Po atomowym ataku Ozsoy i punktowej zagrywce Eleonory Dziękiewicz było już 4:1 dla gospodyń. Białostoczanki nie zamierzały się jednak poddawać i ambitnie odrabiały straty - po kilku chwilach doprowadziły do remisu 6:6. Przy zmianie stron to właśnie AZS Białystok prowadził jednym punktem. Tie-break był najbardziej wyrównanym setem sobotniego spotkania. W końcówce meczu drużyna gości odskoczyła na 13:11. Jednak bezbłędnie w najważniejszych akcjach zagrała Ozsoy. Mecz zakończyła pojedynczym blokiem Hodge (15:13).
Atom Trefl Sopot - AZS Białystok (21:25, 22:25, 25:5, 25:22,15:13)
Trefl: Tokarska (3), Konieczna (18), Świeniewicz (5), Bełcik (6), Dziękiewicz (19), Sieczka (3), Saad (libero) oraz Ozsoy (17), Wilk, Kożuch, Ssuschke-Voigt (6) i Hodge (11)
AZS: Sieradzan (19), Kuczyńska (11), Kruk (11), Jack (10), Muhlsteinova, Kowalienko (8), Durajczyk (libero) oraz Sizowa (2), Łozowska, Cabajewska i Thompson (3)
na podst: siatka.org / własne
W każdej chwili możesz podyskutować na ten temat na naszym forum: http://forum.podlaskisport.pl/
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. PodlaskiSport.PL nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.




