Sotirović o propozycji korupcyjnej
2010-12-13 13:29:02
Nieustanne zatrzymania podejrzanych ws. afery korupcyjnej nie wyeliminowały kolejnych procederów tego typu. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" mówi o tym Vuk Sotirović, który otrzymał propozycję korupcyjną.
- Kiedy już grałem w Śląsku, dostałem propozycję odpuszczenia spotkania, ale odmówiłem - twierdzi Vuk Sotirović. Serbski napastnik wrocławian nie chce ujawnić, o jaki mecz chodzi, ale jego słowa wskazują, że wieloletnie śledztwo prokuratury nie odstraszyło potencjalnych oszustów.
- Nie ma takich pieniędzy, za które mógłbym ubrudzić swoje nazwisko. Powiadomiłem odpowiednie osoby w klubie, że ktoś usiłuje grać nieuczciwie. Mam satysfakcję, bo zapowiedziałem, że na pewno zagram w tym meczu na sto procent i zdobędę bramkę. I tak się stało - dodaje napastnik.
- Oficjalnie nikt mnie o tym nie informował. Jedynie po meczu dotarły do mnie plotki, które nigdy nie zostały potwierdzone, dlatego trudno je było poważnie potraktować - mówi prezes Śląska Piotr Waśniewski, który jest szefem klubu od października 2008.
Vuk Sotirović poinformował, iż z pierwszą propozycją korupcyjną miał do czynienia w 2006 roku za czasów gry w Zawiszy Bydgoszcz. Szef pionu wrocławskiej prokuratury apelacyjnej Jerzy Kasiura ustosunkowując się do tej informacji wspomniał, iż ostatnie przypadki korupcji w śledztwie dotyczą sezonu 2005/06.
Serb być może zostanie przesłuchany w charakterze świadka.
źródło: Przegląd Sportowy




