» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Newsy

Awans polskich drużyn do dalszej rundy Pucharu UEFA

2008-08-01 11:11:38

Dwa zespoły reprezentujące Polskę w rozgrywkach Pucharu UEFA awansowały do kolejnej rundy rozgrywek. Zarówno Lech Poznań jak i Legia Warszawa wygrały w swoich spotkaniach rewanżowych 4:1.

W trudniejszej sytuacji przed drugim spotkaniem byli stołeczni piłkarze. Na Łazienkowskiej w pierwszym meczu zaledwie zremisowali z białoruskim FK Homel 0:0. Rewanż także nie zaczął się pomyślnie dla podopiecznych trenera Jana Urbana, gdyż pierwsi bramkę zdobyli gospodarze, którzy jak się później okazało z prowadzenia cieszyli się jedynie sześć minut. Bardzo dobre podanie w polu karnym otrzymał Maciej Rybus, ale został przewrócony przez jednego z obrońców i sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Maciej Iwański i doprowadził do wyrównania. Po 45 minutach wynik brzmiał więc 1:1.

Po zmianie stron legioniści wyszli na prowadzenie już w 51. minucie. Do piłki dośrodkowanej przez Tomasza Kiełbowicza udało się przebić Sebastianowi Szałachowskiemu, który pokonał białoruskiego bramkarza. Dziesięć minut później było już 3:1, a swój udział przy tym golu miał znów Szałachowski, który był faulowany dwadzieścia metrów od bramki gospodarzy. Do rzutu wolnego podszedł Iwański i pięknym strzałem skierował piłkę do siatki.

Warszawiacy nie zadowolili się jednak dwubramkowym prowadzeniem i w 65. minucie po raz czwarty trafili do bramki Białorusinów. Akcję rozpoczął Miroslav Radović, który podał piłkę w pole karne do Jakuba Rzeźniczaka. Obrońca Legii wycofał futbolówkę na dziesiąty metr do Szałachowskiego, a ten pomimo asysty obrońców po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Po zdobyciu czwartej bramki ekipa Legii zadowoliła się wysokim prowadzeniem i spokojnie kontrolowała przebieg meczu.

Większych problemów z pokonaniem rywali z Azerbejdżanu nie miał Lech Poznań. Mimo, że gospodarze stworzyli sobie kilka dobrych okazji na początku meczu to dopiero w 35 minucie
Stilić uderzył z rzutu wolnego, a piłka minęła linię obronną i kompletnie zaskoczyła bramkarza ekipy z Lenkoranu, który musiał wyjmować ją z siatki. Na minutę przed końcem pierwszej połowy bramkę dla gości zdobył Zaur Ramazanov po nieporozumieniu Krzysztofa Kotorowskiego i Bartosza Bosackiego. Na przerwę obie drużyny zeszły więc z wynikiem remisowym 1:1.

Siedem minut po wznowieniu gry po przerwie Lech prowadził już 2:1. Po rzucie rożnym uderzał Bosacki i Kramarenko zdołał wybić piłkę daleko przed bramkę. Do futbolówki doskoczył Rafał Murawski i z dwudziestu metrów plasowanym strzałem umieścił ją w okienku bramki Chazara. Od 62. minuty goście byli zmuszeni grać w dziesięcioosobowym składzie, bo drugą żółtą kartkę obejrzał Elmar Bakhshiyev.

Dwie minuty później poznaniacy wykorzystali liczebną przewagę i zdobyli trzecią bramkę. Po zamieszaniu pod bramką klubu z Lenkoranu jeden z obrońców rozpaczliwie wybił piłkę za szesnastkę. Przejął ją Dimitrije Injać i precyzyjnym uderzeniem umieścił ją w długim rogu bramki ekipy gości. Czwarte trafienie, które ustaliło wynik spotkania zapisał na swoim koncie weteran ligowych boisk i żywa legenda Kolejorza - Piotr Reiss. Ulubieniec poznańskiej publiczności w 84. minucie uprzedził obrońcę i z bliskiej odległości trafił do siatki.

Lech Poznań Chazar Lenkoran 4:1 (1:1)

Bramki: dla Lecha - Semir Stilić (35-wolny), Rafał Murawski (52), Dimitrije Injać (64), Piotr Reiss (83); dla Chazaru - Zaur Ramazanow (45).
Żółte kartki: Elmar Bakszijew, Rahid Amirgulijew, Dimitrij Kramarenko (Chazar).
Czerwona kartka: Bakszijew (za dwie żółte w 61 min.)
Sędzia: Meir Levi (Izrael).
Widzów: 14 tysięcy.
Lech: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda, Bartosz Bosacki, Luis Henriquez - Sławomir Peszko, Semir Stilić (68. Robert Lewandowski), Rafał Murawski, Tomasz Bandrowski, Dimitrije Injać (79. Anderson Cueto) - Hernan Rengifo (74. Piotr Reiss).
Chazar: Dimitrij Kramarenko - Mahir Szukurow, Andrius Veikutis, Denis Silva Cruz, Radomir Todorow - Rashad Abdullajew (54. Martins Osvaldo Juninho), Elmar Bakszijew, Rahid Amirgulijew, Diego Souza (86. Alim Kurbanow) - Zaur Ramazanow, Yacouba Bamba.

FK Homel – Legia Warszawa 1:4 (1:1)

Bramki: dla Homla – Renan Bressan (20); dla Legii - Maciej Iwański dwie (26-karny, 62-wolny), Sebastian Szałachowski dwie (52, 66). Żółte kartki: Anton Macwiejenka, Richard Bohomo, Jewgienij Barsukow (wszyscy FK Homel).
FK Homel: Igor Łogwinow – Igor Kuzmienok (66-Siergiej Prokopow), Richard Bohomo, Paweł Rybak, Anton Macwiejenka - Siarhej Matwiejczuk, Andrej Misiuk, Andrej Baranok, Renan Bressan (62-Armen Tigranjan), Aghwan Mkrtczjan - Maicon Calijuri (46-Jewgienij Barsukow).
Legia: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Wojciech Szala, Dickson Choto, Tomasz Kiełbowicz - Miroslav Radovic, Roger Guerreiro, Maciej Iwański, Piotr Giza (70-Ariel Borysiuk), Maciej Rybus (79-Mikel Arruabarrena) - Piotr Rocki (46-Sebastian Szałachowski).
Sędzia: Daniel Stalhammar (Szwecja).
Widzów: 2500.

Opinie

  • Anonim
    2016-04-26 12:06:12

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-04-10 02:19:50

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-04-01 08:15:32

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-03-15 05:49:17

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-03-07 10:09:01

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-02-24 09:23:39

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-02-16 20:06:37

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-02-11 06:51:27

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2016-01-18 05:02:39

    Komentarz zablokowany.

  • Anonim
    2015-11-24 12:16:43

    Komentarz zablokowany.





partnerzy strategiczni

partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria