Maciej Żurawski przegrał proces z Telekomunikacją Polską SA
2009-12-16 21:03:22
Były reprezentant Polski w piłce nożnej Maciej Żurawski przegrał proces z Telekomunikacją Polską SA o ochronę dóbr osobistych. Sąd Najwyższy w Warszawie oddalił w środę skargę kasacyjną wniesioną przez jego pełnomocników.
- Sąd Najwyższy potwierdził, że polskie związki sportowe mogą wykorzystywać wizerunki członków kadry narodowej na potrzeby realizacji umów sponsorskich. Czyli do udostępniania sponsorom wizerunków kadrowiczów nie jest wymagana odrębna zgoda sportowca - powiedział występujący w procesie w charakterze interwenienta ubocznego Marcin Wojcieszak, były kurator PZPN, wspierający w tym procesie TP SA jako jednego ze sponsorów związku.
- Sąd przyjął, że skoro zawodnik uzyskuje od związku pewne prawa w postaci udziału w reprezentacji, możliwości korzystania z tego zaszczytu i godności, to jest usprawiedliwione, że w zamian umożliwia wykorzystanie jego wizerunku, oczywiście tylko w stroju kadry. Tak, aby umożliwić zabezpieczenie własnych interesów, czyli finansowanie kadry przez sponsora - dodał.
- Wyrok jest niekorzystny dla piłkarza, ale z przekąsem można stwierdzić, że sprawa kończy się zgodnie z interesem społecznym. Pozostaje zatem mieć nadzieję, iż zgodnie z tym interesem nasza kadra będzie osiągać już same sukcesy - powiedział reprezentujący Żurawskiego Radosław Konca.
Jak przekonywał, piłkarz nie otrzymał żadnego wynagrodzenia za udział w sesji fotograficznej reprezentacji przed mistrzostwami świata w 2006 roku w Niemczech. Później te materiały były wykorzystane w celach marketingowych, a Żurawski domagał się m.in. zaniechania ich rozpowszechniania.
Odmiennego zdania byli prawnicy z TP SA i PZPN. Według nich zawodnicy doskonale wiedzieli, iż biorą udział w reklamowym przedsięwzięciu, a w zamian otrzymali konsole do gier i telefony komórkowe. Żurawskiego sąd obciążył dodatkowo kosztami procesowymi w wysokości 300 zł.
Z kolei przed Sądem Apelacyjnym trwa podobne postępowanie dotyczące innego piłkarza - Kamila Kosowskiego. - Biorąc pod uwagę bardzo jasną sugestię przewodniczącego składu sędziowskiego w sprawie Kosowskiego, który zawiesił postępowanie do czasu wyroku Sądu Najwyższego, należy spodziewać się, że wyrok będzie niekorzystny - dodał Konca, który reprezentuje obu piłkarzy.
Wznowienie postępowania w sprawie Kosowskiego może nastąpić na wniosek jednej ze stron, ale faktyczne jest to możliwe nie wcześniej niż za trzy miesiące.
źródło: PAP




