Rozmowa z Adamem Wińskim - szkoleniowcem Promienia Mońki
2009-06-06 18:02:55
Rozmowa z Adamem Wińskim - szkoleniowcem IV-ligowego Promienia Mońki po zremisowanym meczu na szczycie z Hetmanem Białystok 2:2.
Czy Pana zdaniem pojedynek Hetmana z Promieniem był widowiskiem godnym miana zwarcia na szczycie?
Myślę, że tak. Mecz ten pokazał, że Hetman i Promień to są dwa różne zespoły, preferujące odmienne style gry. Wynik nie krzywdzi żadnej drużyny i jest sprawiedliwy. W pierwszej połowie szkoda, że Leszek Zawadzki został kontuzjowany, gdyż to kluczowy zawodnik naszego zespołu i dla nas bardzo potrzebny. Pod jego nieobecność w środku pola zrobiła się tak zwana "dziura", ale remis w tym meczu jest jak najbardziej zasłużony
Po tym spotkaniu zakończonym korzystnym dla Pana zespołu wynikiem Promień nadal jest w grze o III ligę.
Chcemy zająć jak najwyższe miejsce w tabeli. Jak będzie to czas pokaże. Wiadomo, że III liga rządzi się nie tyle swoimi prawami co wymaga większych nakładów finansowych. Jeśli pieniądze się w Mońkach znajdą to na pewno byśmy chcieli w III lidze zagrać. Pod względem sportowym bardzo pragniemy zagrać w wyższej klasie rozgrywkowej, ale jeszcze raz mówie - czas pokaże jak to się wszystko ułoży.
Czy podjął by się Pan oceny pracy sędziów w dzisiejszym spotkaniu?
Nie, nie, ja mogę być tylko żywiołowy podczas meczu. Spotkanie się zakończyło, a to czy sędziowie popełnili błędy czy nie to już zostawiam dla kogoś innego. Jest pewna osoba, która ich weryfikuje i niech on to robi.
Dziękuje za rozmowę i życzę awansu do III ligi.
Dziękuje.



