Rozmowa z Michałem Wiszniewskim, Prezesem Ślepska Suwałki przed inauguracją sezonu
2010-09-23 13:55:17
Ślepsk przed inauguracją. Chcemy grać i bawić.
Do inauguracji rozgrywek I ligi sezonu 2010/2011 pozostały już tylko godziny. Skończył się czas sparingów, testów, zgrywania drużyny. Czas na ostatni szlif i grę o ligowe punkty.
Z Michałem Pawłem Wiszniewskim, prezesem Ślepska Suwałki rozmawia Tadeusz Moćkun
Panie prezesie, w jakiej formie jest dziś drużyna Ślepska?
Sam chciałbym wiedzieć. Widzieliśmy różne mecze w wykonaniu naszej drużyny. Z Treflem, z którym chcieliśmy, ale nie mogliśmy wygrać. Z Jadarem – wygrany. Moim zdaniem było to jedno z najlepszych spotkań w historii jakie naszym wydaniu widziałem. No i Pekpol. Zwycięstwo i dwie porażki. Cieszy mnie, że w okresie przygotowawczym obyło się bez kontuzji.
Celem Ślepska w I lidze jest...
Lokata w czołówce. Turniej w Suwałkach pokazał, że w tej lidze każdy może wygrać z każdym. Najrówniej grał beniaminek Pekpol, pozostałe zespoły, w tym tuzy I ligi czyli Trefl i Jadar, tak jak my, miały lepsze i gorsze momenty. Dla nas najważniejsze było zgranie drużyny, w której, przypomnę, jest pięciu nowych zawodników. Celem minimum jest szóste-siódme miejsce po rundzie zasadniczej. Sparingi sparingami, ale siłę poszczególnych drużyn zweryfikuje dopiero walka o ligowe punkty. Mądrzejsi będziemy po 5-6 kolejkach.
Faworyci to...
Na pewno Jadar Radom i Trefl Gdańsk. Ale sygnały o zmianach i to dużych napływają niemal z każdego klubu. Wiele drużyn, jak Pekpol, postawiło na młodzież. To może być strzał w dziesiątkę, ale i ... samobój. Ile warte są wzmocnienia pokażą mecze o stawkę. Nasza drużyna to mieszanka rutyny z młodością. Po zmianach morale naszej drużyny wzrosło, a zaangażowanie na treningach jest godne podziwu. Fajnie działa też trenerski duet Adam Aleksandrowicz – Piotr Poskrobko, co widzą i czują zawodnicy.
Co czeka kibiców, którzy przyjdą na mecze Ślepska?
Robimy wszystko, żeby jeszcze bardziej uatrakcyjnić sportowe widowisko. Naszym celem jest bowiem nie tylko wynik sportowy drużyny, ale i popularyzacja siatkówki w Augustowie, Suwałkach, całym województwie podlaskim. Dajemy ludziom możliwość przeżycia czegoś fajnego i, co nas cieszy, ludzie z tego korzystają. Słyszymy wiele ciepłych komentarzy dotyczących nie tylko gry siatkarzy, ale i poziomu organizacyjnego zawodów, atmosfery tworzonej przez nas i kibiców. Ta radość i zabawa na trybunach, spokój, kultura dopingu sprawiają, że na mecze zaczynają przychodzić całe rodziny. I o to nam chodzi.
W sobotę pierwszy mecz z BBTS Bielsko-Biała, jak będzie?
Dobrze, bo jak może być inaczej. Wierzę w wygraną, w czym pomogą nam nasi wspaniali kibice. Zapraszamy – sobota, godzina 17.00 – hala OSiR w Suwałkach.
Kibiców zapraszamy, a Panu dziękuję za rozmowę




