» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Wywiady

Marek Sawicki - trener Piasta Białystok

2011-12-16 11:03:18

Specjalnie dla naszego portalu wywiadu udzielił trener występującego w Klasie Okręgowej Piasta Białystok, Marek Sawicki.

- Jaki obraz zespołu zastał Pan po tym, jak objął Pan Piast po trenerze Jacku Bayerze?

- Jacek zostawił w „Piaście” niezły kawałek życia i chwała mu za to. Jest to mój dobry kolega z którym razem graliśmy w „Jagiellonii”, w „Sparcie” Szepietowo, w oldbojach i nawet zakończyłem granie w piłkę u niego w drużynie. Niektórzy doszukują się w jego zwolnieniu sensacji. Ja nie dociekam jak była przyczyna dymisji. Zadzwonili do mnie działacze z prośbą czy nie przejąłbym zespołu, bo coś się „wypaliło” w klubie. Decyzja nie była łatwa, bo jak mówiłem z Jackiem jesteśmy kolegami. Zostawił mi wszystko w jak najlepszym porządku, udzielił kilku rad i wskazówek odnośnie funkcjonowania drużyny. Należy pamiętać, że Jacek jest członkiem zarządu „Piasta”.

- Czy 5. lokata to miejsce, jakie wyobrażał Pan sobie po rundzie jesiennej?

- Gdy obejmowałem zespół „Piasta” po 10 kolejce byliśmy na 11 miejscu z 12 punktami. Po 17 meczach mamy tych punktów 27, 5 miejsce w tabeli i tylko 6 punktów straty do miejsca premiowanego awansem. Jak by nie patrzeć myślę, że progres nastąpił. Na pewno jest to pozycja, która mnie zadawala patrząc na to w którym miejscu byliśmy gdy nastąpiła zmiana szkoleniowca.

- Czy mógłby Pan w kilku słowach opisać ostatni mecz? Nawet w Klasie Okręgowej rzadko się zdarza, że pada aż tyle bramek i to zdobywanych przez oba zespoły. Co się tak naprawdę stało, iż Piast jak i Kolejarz zagrały tak dobrze w ofensywie, a tak źle w obronie?

- Chciałbym pochwalić chłopaków za ten mecz, jak i również za cały okres wzajemnej współpracy. Pomimo straty 5 goli były to dobre zawody w naszym wykonaniu. Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. „Kolejarz” pozwolił nam na wiele a rezultat mógłby być jeszcze okazalszy. Przy dużym wyniku wkradło się rozluźnienie i rozprężenie w liniach defensywnych, proste błędy z tyłu i stąd te 5 bramek. Nie rozdzieram szat z tego powodu a wręcz się cieszę z takiego wyniku. Jestem ciekaw czy ktoś na Podlasiu strzelił w tej rundzie 10 goli?

- Analizując wyniki Piasta jesienią, można dostrzec, że trochę nie radzicie sobie w meczach wyjazdowych z zespołami z góry tabeli. W czym widzi Pan przyczynę kiepskiej postawy zespołu w tych spotkaniach?

- Zespół „Piasta” tworzą bardzo młodzi zawodnicy. Są to ambitni i pełni zapału mężczyźni, którzy dążą za wszelką cenę do zwycięstwa. Nawet na wyjazdach graliśmy o całą pulę i trochę czasem brakowało rutyny, doświadczenia i boiskowego cwaniactwa. W pewnych momentach zabrakło też szczęścia, jak również zagotowały się głowy. Nie uważam, że byliśmy słabsi piłkarsko w tych meczach, które na wyjazdach przegraliśmy. Jestem też pełen optymizmu na przyszłość bo jest z kim pracować.

- Na papierze Wasz skład wygląda naprawdę nieźle, a np. tacy gracze jak Piotr Zdzichowicz czy Radosław Hawryluk chyba spokojnie poradzili by sobie w wyższych klasach rozgrywkowych?

- Na pewno ta dwójka stanowi o sile rażenia „Piasta”. Piotrek z konieczności występował nawet na środku obrony. Bardzo ich szanuję za postawę i zaangażowanie w rozwój drużyny. Widać, że młodsi koledzy również darzą ich szacunkiem, mają bowiem się od kogo uczyć, gdyż Radek i Piotrek to uznane na Podlasiu marki. Poradzić by sobie na pewno poradzili, ale zadeklarowali się, że w „Piaście” zostają co mnie niezmiernie cieszy. Trzeba pamiętać jednak, że „Piast” to również inni zawodnicy, którzy też kiedyś mają szansę pograć trochę wyżej. Nie chcę nikogo wyróżniać bo to sport zespołowy i cała drużyna zasługuje na słowa pochwały.

- Czy widzi Pan szansę, aby zespół realnie włączył się wiosną w walkę o powrót do IV ligi?

- Sprawa awansu jest otwarta i wszystko się może jeszcze zdarzyć. Zimą zawsze następuje „wędrówka ludów” w wykonaniu zawodników. Jedne ekipy się wzmocnią, inne osłabią i tak naprawdę pierwsze kolejki wiosny pokażą kto będzie się liczył w promocji. My w każdym meczu będziemy grać o zwycięstwo i jeśli nadarzy się okazja to włączymy się do walki o awans, gdyż pozycja wyjściowa nie jest zła. Na razie nie zaprzątam tym sobie głowy. Gdy panowie Prezesi zaproponowali mi pracę, proszono mnie o „uzdrowienie” atmosfery. Myślę, że razem z zawodnikami ten cel osiągnęliśmy. I z tego faktu jestem najbardziej zadowolony. Cieszę się również, że na roztrenowanie przychodzi nawet 19 zawodników a wspomnę, że na pierwszym treningu trakcie rundy miałem ich 6.

- Mógłby Pan zdradzić wstępne plany na najbliższą przyszłość: między innymi od kiedy orientacyjnie zespół wznowi zajęcia, czy np. zawodnicy zimą będą trenować na hali, czy przewidywane są jakieś wzmocnienia składu z najbliższego regionu.

-  Treningi wznawiamy 16 stycznia. Będziemy trenować na sztucznej murawie i w hali. Włodarze klubu stanęli na wysokości zadania i zapewnili optymalne warunki do przygotowań. W planie mamy jeden turniej halowy w Sokółce 22.I, 7 sparingów w weekendy i  może jeszcze jakieś w środku tygodnia. Zagramy 4 II - Sokół Sokółka, 12 II - Rudnia Zabłudów , 18 II - Włókniarz B-stok , 25 II - Pogoń Łapy , 4 III - Hetman Tykocin , 11 III - Tur Bielsk Pod, 17 III - Znicz Suraż. Jeśli chodzi o kadrę zespołu to w trakcie rozmów nikt nie deklarował chęci odejścia. I to jest budujące. Wracają zawodnicy, którzy z różnych względów odeszli z „Piasta”. Patrzę z optymizmem w przyszłość a jak będzie pokaże i życie i boisko.

Opinie

Brak opinii.





partnerzy strategiczni

partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria