» Nie pamiętam hasła | » Zarejestruj się

Wywiady

Piotr”Hulk”Kalenik – kolejny wojownik z Podlasia

2016-09-27 12:40:28

 

Piotr”Hulk”Kalenik Mistrz Polski Seniorów i Juniorów, kilkukrotny zwycięzca pucharów Polski MMA. Zwycięzca pucharu Europy w submission fighting. Mistrz Świata w Koluchstyl. Zapraszamy na wywiad z tym niesamowitym wojownikiem.
wojownicy-sport.pl: Piotrze, czy często słyszysz pytania w stylu: „Od kiedy interesujesz się sportami siłowymi?” Nie będę oryginalny i chętnie usłyszę Twoją odpowiedź 
Piotr Kalenik: Tak. Bardzo często ludzie sądzą, że zajmuję się trójbojem, albo kulturystyką. Na początku mnie to lekko irytowało, ale teraz już mnie to bawi i nie wyprowadzam ich z błędu 
wojownicy-sport.pl: Wpisując Twoje imię do wyszukiwarki Google wyskakują hasła związane z MMA. Z tym sportem związany jesteś od lat. Czy czujesz się spełniony jako zawodnik MMA? Jest jeszcze coś co chciałbyś osiągnąć w tym sporcie?
Piotr Kalenik: Na pewno czuję się już zawodnikiem MMA, ale od pełnej satysfakcji dzieli mnie jeszcze kilka lat ciężkiej pracy. Pierwszym celem jest bycie najlepszym półciężkim w Polsce. Kolejnym podpisanie kontraktu z którąś z największych światowych organizacji. 
wojownicy-sport.pl: Jeśli chodzi o polską dyscyplinę sportową Koluchstyl osiągnąłeś, jak sam niegdyś wspomniałeś w wywiadzie dla Twojej Telewizji Regionalnej, wszystko. Pamiętasz swoje początki w Koluchstyl i poznanie Wiesława Kolucha?
Piotr Kalenik: Tak. Doskonale pamiętam pierwsze treningi w Koluchstyl i poznanie trenera Wiesława. Ten czas wspominam z uśmiechem na twarzy, bo tak naprawdę to on pierwszy sprawił, że zacząłem wierzyć w siebie. Kiedy przyszedłem do niego byłem nastolatkiem, który sądził, że marzenia są poza zasięgiem moich możliwości i że zostaną tylko marzeniami. Trener Wiesław w zakompleksionym, grzecznym chłopcu obudził pewnego siebie, nieustępliwego mężczyznę. To właśnie na treningach Koluchstyl nazwano mnie Hulkiem.
wojownicy-sport.pl: Zainteresowanie mediów Twoją osobą, szczególnie po różnych mistrzostwach i zdobywaniu przez Ciebie medali na nich, musi być przyjemnym odczuciem. Ale znając Cię, można odnieść wrażenie, że jesteś niesamowicie skromną osobą. Nie przytłacza Cię cała ta medialna otoczka wokół Twojej osoby?


Piotr Kalenik: Raczej nie mam z tym wielkich problemów. Nie stawiam się ponad innym ludźmi, może dlatego to tak wygląda. Dla mnie mój przykład pokazał, że cięzką pracą można odmienić swoje życie. Szanuje każdego kto jest w swej dziedzinie pracowity.
Piotr Kalenik: Hmm… Jaki jestem? Na to pytanie powinni odpowiedzieć ludzie z którymi spędzam czas. Na pewno staram się pomagać innym w miarę możliwości. Dużo też wymagam od najbliższych, ale tylko dlatego, że mi na nich zależy i swoimi uwagami staram się by stawali się lepsi. Oczywiście staram się udzielać w dziedzinach na których się znam. Jeżeli czegoś nie wiem to się do tego przyznaje, albo się nie wypowiadam. Jestem też typem indywidualisty, taki samotny wilk ze mnie. Nie lubię, gdy ktoś niegrzecznie każe mi coś zrobić, bez rozsądnych argumentów. Inaczej spawy się mają, gdy ktoś mnie o coś poprosi, wtedy jestem skory do pomocy.
wojownicy-sport.pl: Pomimo swojego młodego wieku osiągnąłeś w sportach walki bardzo dużo i cały czas się rozwijasz. Czy czujesz się odpowiednią osobą, aby móc dawać rady dla młodych ludzi, dopiero rozpoczynających swoją przygodę sportową? Jeśli tak to co mógłbyś im powiedzieć?
Piotr Kalenik: Moja rada jest taka: Jeżeli czujecie, że ten sport jest czymś co kochacie i nie robicie tego, żeby cos komuś udowodnić, albo dlatego, że to jest modne, a robicie to z czystej przyjemności to róbcie to na 100%. Nie słuchajcie nigdy ludzi, którzy będą wam mówić, że się nie nadajecie. Ci którzy są na samym szczycie, są tam dlatego, że postawili sobie cel i nawet pomimo porażek w ten cel wierzyli. Ciężka praca, wytrwałość w dążeniu do celu i przede wszystkim wiara w siebie to jest klucz do sukcesu. Każdy z was może osiągnąć to o czym marzy.


wojownicy-sport.pl: Kiedy przechodzi się na sportową emeryturę? Myślisz o tym co będzie, kiedy na dobre zejdziesz z oktagonu?
Piotr Kalenik: Na dobrą sprawę sportowiec musi trenować do końca życia. Sport uzależnia. Karierę zawodową o ile zdrowie mi pozwoli chciałbym zakończyć w wieku 35 lat.
Kiedy skończę się bić planuję zająć się biznesem, mam już kilka pomysłów. Równolegle z trenowaniem udało mi się ukończyć studia magisterskie na wydziale prawa w Białymstoku na kierunku bezpieczeństwo narodowe. Więc jeżeli by mi się nie udało w biznesie to zasilę szeregi wojska, albo straży granicznej. Trzeba mieć zawsze jakiś plan B, a nawet C. Serdecznie pozdrawiam.
Dziękujemy za rozmowę.
Z Piotrem Kalenikiem rozmawiał Krzysztof Tyszka 

Opinie

Brak opinii.





partnerzy strategiczni

partnerzy

piłka nożna | siatkówka | koszykówka | sporty motorowe | sporty zimowe | sporty wodne | sporty walki | inne sporty | sporty szkolne | katalog firm | forum | fotogaleria