Wojciech Iwanowicz: trochę o siatkówce
2008-11-15 20:10:55
Rozmowa z Wojciechem Iwanowiczem - jednym z najlepszych atakujących zespołu ZKS Ślepsk Augustów
W jakim wieku i gdzie rozpocząłeś swoją przygodę z siatkówką?
Moja przygoda z siatkówką rozpoczęła się w Szkole Podstawowej Nr 15 w Białymstoku. Jest to szkoła z ogromnymi tradycjami w piłce siatkowej. Byłem wtedy uczniem czwartej klasy, czyli moja przygoda z tym sportem trwa już około 17 lat. Wtedy to trafiłem do klasy sportowej o profilu piłki siatkowej. Pierwsze kroki w siatkówce stawiałem pod okiem trenera Witolda Kaczmarka. Któremu, korzystając z okazji, chciałem serdecznie podziękować, bo ma wielkie zasługi w tym, co teraz robię i kim jestem.
Jak oceniasz podejście Klubu do zawodników i przygotowanie Klubu od strony technicznej do udziału w drugiej lidze?
Uważam, że Klub zapewnił wszystkim zawodnikom dobre warunki do spokojnego treningu. Klubowi w sferze organizacyjnej nie można nic zarzucić i ma predyspozycje do spokojnego udziału w rozgrywkach II ligi. Z pewnością brakuje nam tego, że nie możemy grać swoich spotkań w samym Augustowie, a spowodowane jest to brakiem odpowiedniego obiektu sportowego. Dojazdy są jednak czasochłonne, a i kibiców z pewnościa nie dociera tyle, ile mogłoby. Wiele klubów posiada jednak większe problemy niż hala. Podczas pierwszego mojego meczu w barwach ZKS Ślepsk byłem pod wrażeniem kibiców, jacy są w Augustowie, którzy są ze swoim zespołem na dobre i złe. Budują świetny klimat na meczach rozgrywanych we własnej hali, jak i na wyjazdach. Wielki szacunek... Dla takich kibiców warto grać.
Czy uważasz początek sezonu za udany dla siebie? I jak oceniasz formę kolegów?
Niekoniecznie trzeba rozpatrywać to w ten sposób, bo sezon się jeszcze nie skończył. Tak naprawdę okaże się wszystko w końcowej części sezonu czyli w play-off Wiadomo, że każdy wolałby wygrywać, ale czasami trzeba przełknąć gorycz porażki, taki niestety jest sport. Nam się to kilka razy zdarzyło. To jest normalne. Sądzę, że z meczu na mecz nasza gra będzie coraz lepsza.
Czy praca z młodzieżą jaką podjąłeś satysfakcjonuje Cię? Czy zamierzasz poświęcić się pracy w szkole?
Obecnie praca w szkole pozwala mi połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli uprawianie siatkówki i prace. A czy zostanę w szkole jako nauczyciel, czy zajmę się czymś innym, jeszcze się nie zastanawiałem.
Co sądzisz o planowanym przez Klub i Pana Dyrektora Zespołu Szkół Samorządowych - Dariusza Szkiłądzia otwarciu klasy sportowej z ukierunkowaniem na piłkę siatkową chłopców?
Uważam, że jest to bardzo dobry pomysł. Ja sam ukończyłem taką klasę i sądzę, że wyjdzie to dzieciom tylko i wyłącznie na plus. Jak wiadomo sport kształtuje nie tylko cechy fizyczne, lecz także w dużym stopniu charakter młodzieży. Dla wielu dzieci będzie to możliwość do rozwijania swoich zainteresowań zamiast przesiadywania przed komputerem czy też bezcelowego oglądania telewizji.
Dziękuję za miłą rozmowę. Powodzenia w walce o cele, które sobie założyłeś na ten rok.
Rozmowę przeprowadził Michał Bendig



